Przejdź do treści

Trzy wyścigi za nami, dwa przed nami. W Orient Gravel jeszcze wiele może się zmienić

Mielnik, Okszów i Krynki są już za nami. Do końca sezonu Orient Gravel zostały dwa wyścigi: 15 sierpnia w Gołdapi i finał 12 września w Augustowie.


Po trzech etapach można już zobaczyć, kto jedzie bardzo równy sezon i kto zgromadził mocny komplet punktów. Ale obecne tabele zdecydowanie nie są jeszcze gotową odpowiedzią na pytanie, kto stanie na podium we wrześniu.


Powód jest prosty: do klasyfikacji generalnej trzeba ukończyć trzy wyścigi, a jeśli ktoś wystartuje cztery lub pięć razy, do końcowego wyniku zostaną zaliczone trzy najlepsze rezultaty.
To oznacza, że dwa ostatnie etapy mogą działać na kilka sposobów.
Kto ma już trzy starty, może poprawić słabszy wynik.
Kto ma dwa – w Gołdapi może skompletować wymaganą trójkę.
A zawodnik, który wystartował dotąd tylko raz, nadal może znaleźć się w klasyfikacji generalnej, jeśli ukończy zarówno Gołdap, jak i Augustów.
Czyli po trzech wyścigach wiemy …. że wszystko zdarzyć się może 🙂

Szuterek 70 km: czołówka prawie bezbłędna

Na dystansie 70 km po trzech etapach najwyższe sumy są bardzo bliskie maksymalnych 3000 punktów.

Paweł Balcerzak ma 2999,21 pkt, Krystian Kalinowski 2986,84, Marcin Mańkowski 2975,78, a Damian Bykowski 2967,79.

Tu pole do poprawy może wydawać się niewielkie, ale zasada trzech najlepszych wyników działa do samego końca. Czwarty lub piąty start nie dopisuje po prostu kolejnych punktów – lepszy rezultat wypiera najsłabszy z dotychczasowych trzech.

A za zawodnikami z kompletem wyników są osoby, które mają dopiero dwa starty. Kacper Koziołkiewicz zdobył w nich 988,35 i 969,96 pkt, Sebastian Polkowski 944,92 i 916,16. Jeden mocny Gołdap i sytuacja może wyglądać już zupełnie inaczej.

Szuter 120 km: trzeci wynik może zmienić bardzo dużo 

Po trzech startach wysokie sumy punktów mają m.in. Jarek Bożen – 2807,25 pkt, Maciej Poturnicki – 2758,76, Katarzyna Citko – 2750,98 oraz Kamil Długołędzki – 2719,17.

Ale kawałek niżej w tabeli są nazwiska, przy których liczba startów jest równie ważna jak obecna suma punktów.

Monika Olizarowicz ma tylko dwa wyniki, ale są to 1000 i 973,54 pkt. Grzegorz Tomasiak również wystartował dwa razy i zdobył 943,28 oraz 999,96 pkt. Radomir Chmiel ma 940,19 i 987,66, a Szymon Gulbierz 936,99 i 949,82.

Do tego dochodzi Bogusia Rycharska. W Krynkach wystartowała po raz pierwszy w tym sezonie i od razu wygrała, zdobywając 1000 pkt. Jest zgłoszona do Gołdapi, więc po sobocie może mieć już dwa wyniki. Jeśli wystartuje także w Augustowie, nadal może skompletować trzy rezultaty wymagane do generalki.

I właśnie takie nazwiska najlepiej pokazują, dlaczego po trzech rozegranych etapach jeszcze zdecydowanie nie można zamykać tabel.

Mega Szuter 200 km: mocna czołówka i kilka bardzo ciekawych powrotów do gry

Na 200 km najwyższe sumy mają obecnie Adam Gardulski – 2983,75 pkt, Paweł Dawidejt – 2887,62 i Radosław Lotkowski – 2744,81.

Ale również tutaj są zawodnicy, którzy mają dopiero dwa bardzo mocne wyniki. Łukasz Kalaszczyński zdobył 1000 i 966,37 pkt, Adam Noceń 991,68 i 970,26, Wojciech Kowalczuk 929,87 i 993,48, a Tomasz Konkol 957,86 i 926,76.

U kobiet sytuacja jest jeszcze bardziej otwarta.

Paulina Kolasa ma dwa starty i 1796,38 pkt, Iwona Rożniata również dwa – 1535,58. A Magdalena Sokół, liderka klasyfikacji generalnej 2025, w tym sezonie wystartowała dotąd tylko w Krynkach – i wygrała, zdobywając 1000 pkt. Jeżeli Magda pojedzie oba pozostałe etapy, wciąż może skompletować wymagane trzy wyniki i włączyć się do walki o tegoroczną generalkę.



Open może zmienić także kategorie wiekowe

Jest jeszcze jedna ważna zasada.

Zawodnicy nagradzani w klasyfikacji Open są nagradzani tylko raz i nie zajmują dodatkowo miejsca w swojej kategorii wiekowej. Ta zasada obowiązuje także w klasyfikacji generalnej.

Dlatego obecnych tabel kategorii również nie warto traktować jak gotowego podium. Jeśli zawodnik znajdzie się na koniec sezonu w nagradzanej czołówce Open, jego miejsce w kategorii wiekowej przypadnie kolejnemu zawodnikowi.

Jeden wynik może więc zmienić nie tylko Open, ale również układ kategorii.

A jeszcze są drużyny

Do końca sezonu trwa także rywalizacja drużynowa, prowadzona oddzielnie na dystansach Szuterek 70, Szuter 120 i Mega Szuter 200.

Aby drużyna zdobyła wynik w danym wyścigu, na mecie musi znaleźć się minimum czterech jej zawodników. Do wyniku etapu liczą się cztery najlepsze zdobycze punktowe, a do klasyfikacji generalnej – trzy najlepsze rezultaty sezonu.

Gołdap i Augustów mają więc znaczenie również wtedy, gdy indywidualnie ktoś ma już trzy dobre wyniki.

Nie każdy jedzie po punkty

Klasyfikacja generalna, miejsca, punkty i walka o podium to tylko jedna część Orient Gravel.

Jest też cała grupa zawodników, dla których start w cyklu nie musi oznaczać rywalizacji z innymi. Czasem ważniejsze jest odkrycie nowej trasy, zobaczenie miejsc, do których samemu być może nigdy by się nie trafiło, spędzenie kilku godzin na rowerze, sprawdzenie siebie, złapanie oddechu od codzienności albo po prostu zrobienie czegoś dla siebie.

Jedni patrzą na zegarek i punkty. Inni na widoki, ślad GPS i kolejne kilometry. Jeszcze inni przyjeżdżają po emocje, ludzi, atmosferę albo zwyczajnie po dobrą rowerową przygodę.

W Orient Gravel jest miejsce dla każdego z tych powodów.

Motywacje mogą być różne, tempo również. Na końcu i tak wracamy do tego, co od początku jest naszym hasłem:

Pasja. Wolność. Przygoda.


Zostały dwa

15 sierpnia – Gołdap „Mazurski Zdrój”
12 września – Augustów, finał sezonu

Rejestracja internetowa trwa do dziś, 11 sierpnia, do końca dnia.